Grecka miłość- czyli seks analny

Seks analny to dla kobiet jedna z najbardziej nielubianych form uprawiania miłości. Czemu zawdzięcza taką niechęć?


„Bolesny, obrzydliwy, nieprzyjemny, wyuzdany, uprzedmiotawiający kobietę” – tak o stosunku analnym wypowiadają się panie. Tymczasem orgazm wywołany przez stymulację odbytu jest jednym z najmocniejszych erotycznych doznań. Aby go doświadczyć, trzeba jednak najpierw dobrze poznać tę strefę erogenną, niesłusznie kojarzoną jako miejsce nieczyste i przypisywane tylko jednej funkcji.

Bardzo często za ból przy zbliżeniu analnym odpowiedzialne jest zbyt niskie pobudzenie kobiety. Odbyt to miejsce niezwykle wrażliwe na bodźce, jednak brak mu naturalnego nawilżenia, jaką ma pochwa. Zanim więc przystąpimy do współżycia, zadbajmy o właściwe podniecenie partnerki. Najlepiej zacząć od najbardziej delikatnych pieszczot – językiem, a potem palcem. Poczekajmy, aż partnerka będzie gotowa do analnej inicjacji nie tylko fizycznie, ale i emocjonalnie. Bywa, że i na to potrzeba czasu.


Kwestia podejścia i doświadczeń

- Prawie trzy lata unikałam tego tematu. Bałam się, miałam złe skojarzenia. Mój partner był cierpliwy i wyrozumiały, i nie naciskał na mnie. Sporo rozmawialiśmy, zaczęliśmy też pomału wprowadzać pieszczoty analne. Zdziwiłam się, jak przyjemne mogą to być doznania. A jednak od pierwszego dotyku do stosunku analnego minęło trochę czasu. W końcu byłam gotowa – przekonana, że chcę to zrobić. Postaraliśmy się o maksymalne nawilżenie i udało się – opowiada 26-letnia Anna.

Dla jej o rok młodszej koleżanki zbliżenie analne nie było miłym doświadczeniem. Zrobiła to bez żadnego przygotowania, po prostu zgodziła się na preferencje kochanka. Dziś mówi, że żałuje, bo gdyby nie tamten przypadkowy stosunek, może miałaby inne podejście do tej formy miłości.


Mężczyźni też mają odbyt

Czasem to nie ból, a złe konotacje dotyczące odbytu przesądzają o rezygnacji z seksu analnego. Kobiety obawiają się defakacji w momencie zbliżenia. Nie ma powodu do obaw, jeśli przed stosunkiem wypróżnimy się i niepotrzebne są lewatywy (chyba, że ktoś je lubi). Wystarczy staranna higiena, lubrykant i prezerwatywa. Warto pamiętać, aby po stosunku analnym nie przechodzić do tradycyjnego zbliżenia. W ten sposób do pochwy przedostają się wirusy i bakterie i łatwo o zakażenie.

Jeśli chciałabyś spróbować seksu analnego, ale wstydzisz się, boisz, nie ma wystarczającej wiedzy na ten temat, zacznij od własnego dotyku. Zobaczysz, czy jest on przyjemny czy wywołuje raczej niechciane doznania. Zaczynaj powoli, dotykając pośladków. Potem możesz zwilżyć palec i pobudzać nim odbyt. Najpierw delikatnie, z wierzchu, potem coraz głębiej. Sama poczujesz, gdzie jest twoja granica. A kiedy pozbędziesz się już wątpliwości, zaproponuj partnerowi przejęcie steru. I pamiętaj, że mężczyźni też lubią być pieszczeni analnie. Czasem krępują się do tego przyznać, nie chcąc być posądzonymi o skłonności homoseksualne. W dobrym, pełnym zaufania związku nie powinno być tematów tabu. Jeśli wyczuwasz, że twój facet nie jest nieczuły na pocałunki odbytu, możesz posunąć się dalej i zaproponować mu penetrację. Palcem, a potem wibratorem. Ale najpierw zapytaj, bo nikt, nie tylko ty, nie lubi być stawiany pod ścianą, nawet gdy w grę wchodzą cielesne przyjemności.



Magda Wieteska
Twoja strona firmowa - szybko i za darmo!